Rozwiązywanie problemów w pracy i po godzinach. Historia Hani w AUCTANE

Hania zawodowo zajmuje się szukaniem rozwiązań. Jak radzi sobie ze swoimi obowiązkami i czy równie łatwo przychodzi jej mierzenie się z wyzwaniami, jakie stawia przed nią macierzyństwo? Zobacz, jak staramy się ją wspierać w łączeniu roli rodzica i Solution Architecta w AUCTANE.

Haniu, Twoje stanowisko dla wielu osób brzmi zagadkowo. Powiedz na początek, czym się zajmuje Solution Architect.

Jak ostatnio usłyszałam od mojego przełożonego, jesteśmy mostem łączącym wymagania klientów z naszymi produktami. I to jest bardzo trafny opis, bo do moich obowiązków należy przede wszystkim odbieranie uwag klientów i przekazywanie ich do implementacji, a następnie zarządzanie wprowadzeniem tej zmiany u klienta.

Na przykład, klient chciałby mieć nowego kuriera na naszej platformie. Naszym obowiązkiem jest dowiedzenie się, skąd chce wysyłać przesyłki, w jaki sposób, jakich chce używać serwisów. Następnie sprawdzamy, czy to wszystko jest dostępne u nas. Jeżeli nie, to czy potrzebna jest praca naszych cudownych developerów, żeby dodać jakiś nowy serwis. Na końcu wszystkie wytyczne trafiają do działu implementacji i rozpoczynamy wdrażanie.

Czyli współpracujecie z każdym działem w firmie, bo z implementacją, developerami, analitykami wymagań. Co jest największym wyzwaniem przy takim rodzaju pracy?

Właśnie ten kontakt ze wszystkimi, trzeba dobrze żyć z każdym działem (śmiech). Musimy też umieć negocjować, zarówno z klientem, jak i naszymi koleżankami i kolegami. Bywa, że klient chce jakąś funkcjonalność, a developer mówi, że to nie powinno tak działać. A klient się upiera. Czasami to jest trudne do pogodzenia i trzeba szukać innych rozwiązań.

Jesteś już jednak zaprawiona w boju, bo w AUCTANE pracujesz już 8 lat. Jaka jest Twoja historia w firmie?

Tak, 8 lat temu zaczynałam w dziale implementacji. Tak naprawdę byłam pierwszą albo drugą osobą, która dołączyła do tego działu. Razem z kolegą Pawłem zbudowaliśmy ten dział od początku. Później przyszło kilka kolejnych osób.

Miałam też dwie przerwy na urlop macierzyński. Po każdym z nich bałam się powrotu (śmiech). Bałam się zmian, ale jakoś zawsze tutaj jest wszystko tak dobrze zorganizowane, że te powroty były naprawdę bardzo łatwe i przyjemne. Pomimo tego, że zmieniało się dużo osób po drodze, przychodziło dużo nowych ludzi, ale bardzo łatwo, bez problemu było nawiązać z nimi kontakt.

Dużo miałaś zaległości do nadrobienia po powrocie?

Nasza platforma, nasze produkty, wszystko cały czas się rozwija. Taka ponad półtoraroczna przerwa to bardzo dużo, więc nic dziwnego, że miałam obawy, wracając do pracy. Ale to jest trochę jak z jazdą na rowerze, pewnych rzeczy się po prostu nie zapomina.

Szczególnie mając tak duży staż pracy, dodajmy 😉 Czyli wróciłaś, wdrożyłaś się, ale nadal jesteś mamą dwójki dzieci. Czy z Twojej perspektywy środowisko pracy w AUCTANE jest przyjazne młodym rodzicom?

Tak, zdecydowanie. Nigdy nie miałam z tego tytułu żadnych problemów. Wiadomo jak to dzieci w żłobkach czy przedszkolu – zdarzają się nagłe sytuacje, choroby i trzeba dziecko odebrać. Jeśli jest taka potrzeba, to nigdy nie stanowi to problemu. Nie jest to też w żaden sposób wytykane, że ktoś jest na zwolnieniu, bo dziecko jest chore albo że trzeba szybciej skończyć pracę i odebrać dziecko ze szkoły. Nie spotkałam się ani nie słyszałam, żeby ktokolwiek miał z tym problem.

Czy zatem praca hybrydowa jest Tobie bliższa? Ułatwia organizację codziennego życia z dwójką dzieci?

To zależy (śmiech). Jeżeli bąbelki są zdrowe i chodzą do żłobka, przedszkola, to jak najbardziej praca w domu jest przyjemna. Zamykam się, jest cisza, spokój, można się skupić stricte na pracy. Ale jeżeli chociaż jeden z nich jest przynajmniej pół dnia w domu, to jest trochę trudniej. Myślę jednak, że trzeba znaleźć taki balans. Na przykład my w zespole spotykamy się w każdą środę, żeby się zobaczyć, porozmawiać, pójść na tą najpyszniejszą kawę w mieście, pogadać o pierdołach, bo to czasem też jest ważne i buduje zespół.

W związku z przejściem z Metapack na AUCTANE, ostatnie miesiące są dla nas wszystkich pełne wyzwań. Jak to wygląda w Twoim dziale? Macie już zaplanowane zadania lub spodziewacie się konkretnych zmian?

Na pewno spodziewamy się pewnej reorganizacji. Wiemy, że zostaną połączone zespoły, chociaż jeszcze do końca nie wiemy, jak to wszystko będzie przebiegać. Jesteśmy jednak bardzo ciekawi i czekamy z niecierpliwością na kolejny etap w historii firmy.

I kolejnych sukcesów, których życzymy Tobie i nam wszystkim. Dziękujemy za rozmowę.

Inne aktualności