Home Office w Metapack: Wojna domowa

Zawsze zachęcamy Metapackersów do zachowania właściwego balansu między życiem rodzinnym a zawodowym. Co jednak zrobić, kiedy te dwie siły trzeba ze sobą połączyć? W kolejnej odsłonie naszego poradnika szukamy sposobów na zachowanie równowagi – tym razem tej psychicznej – podczas pracy w trybie home office.

Testy na… domownikach

Spytaliśmy naszych pracowników trochę przewrotnie o to, czy zauważyli wśród swoich domowników jakieś nowe nawyki, z których nie zdawali sobie wcześniej sprawy. Przebywanie 24 godziny na dobę w zamkniętych ścianach sprzyja odkrywaniu siebie nawzajem. Okazało się, że przeważająca większość zna swoje drugie połówki, pociechy i czworonożnych przyjaciół od podszewki. Testowanie wdrożeniowe i analizy zachowań domownicy zdali więc na piątkę.

„Moi domownicy byli już wcześniej testowani na ludziach, więc błędy na produkcji się nie zdarzają.”

„Brak. Chociaż sąsiedzi stwierdzili, że czas kwarantanny to najlepszy moment na rozpoczęcie remontu.”

„Brak, znam moją drugą połówkę lepiej niż ona sama.”

„Zdawałem sobie sprawę ze wszystkich niepokojących nawyków.”

„Obecnie nie, nawet kot jest grzeczniejszy niż podejrzewałem. Po godzinach pracy miauczy cały czas, ale do 16 jest w miarę cicho."

„Raczej znam moich domowników na tyle dobrze, że już mnie nie mogą zaskoczyć.”

„Wszystko bez zarzutu funkcjonuje. Partnerka wie, że jestem w pracy i zachowuje się tak jakby mnie w ogóle nie było. Co zapewnia mi spokojna pracę.”

„Domowników nie mam, ale mój niepokojący nawyk to jest podżeranie całymi dniami!”

„Wszyscy więcej jemy na home office.”

„O wszystkim wiedziałem, raczej więcej dowiedziałem się o nawykach sąsiadów!”

Jedna trzecia Metapackersów przyznała jednak, że pewne niepokojące sygnały pojawiły się już w pierwszych dniach. Czy to tylko wynik nietypowej sytuacji czy stałe nawyki? Tylko czas pokaże.

Długo śpią.

Mój syn cały czas chodzi ze smoczkiem... I jest terrorystą!

Nawyki, nawykami, ale różnica w poglądach politycznych pomiędzy członkami rodziny nigdy nie była tak dramatycznie wielka.

Na czas pracy w ramach home office zarekwirowałem pokój syna-nastolatka. Pokój wygląda jak plac budowy. Virtual background rulezzzzz!

Narzeczona ciągle sprząta, nie zdawałem sobie z tego sprawy, że tak często to robi.

Mój mąż lubi śpiewać repertuar własny, 10 dzień kwarantanny to już bardziej zawodzenie niż śpiewanie.

Ile można myć i sprzątać w szafkach... Zaraz chyba zabraknie szafek... Nie, NIE, tylko nie MOJE regały w garażu!!!

Moje dzieci są bardzo demanding, jeśli chodzi o bajki. Żona gada do siebie.

Dostaję za dużo całusów.

A co robią zwierzaki w ciągu dnia, mając swoich właścicieli nieustannie na wyciągnięcie łapek? Okazuje się, że czworonogi (i inne kreatury) potrafią zaskakiwać i to zarówno pozytywnie, jak i… trochę mniej pozytywnie.

Zauważyłem, że moja gąska wydrukowana w 3D bardzo lubi spadać z mojego biurka.

Moje koty jednak zawsze chcą usiąść mi na twarzy!

Mój pies zżera myszki od komputera. Z bateriami.

Nasz kot szaleje przed południem! Nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy, bo kiedy wracaliśmy do domu z biura to zazwyczaj przeciągał się po drzemce.

Z cyklu porad parentingowych

Nie ukrywajmy, największym wyzwaniem w home office są jednak dzieci. Żeby ułatwić Metapackersom godzenie pracy z obowiązkami rodzicielskimi, z pełną akceptacją przyjęliśmy do zespołowych wirtualnych spotkań tych najmłodszych ekspertów. Siedzą na kolanach, machają wesoło do kamerki, od czasu do czasu wtrącają jakieś ważne spostrzeżenie.

Umożliwiliśmy też rodzicom większą elastyczność pracy. Tak, by mogli wybrać się w ciągu dnia na spacer, zorganizować z pociechami wspólne zabawy albo odciążyć partnera od kilkugodzinnego noszenia i wymyślania atrakcji dla niestrudzonych maluchów.

Nasi dzielni Metapackersi odnaleźli się w nowych warunkach i szybko wypracowali własne sposoby na radzenie sobie z pracą przy ochoczym dokazywaniu ich trzódki. Zobacz jak:

Pogódź się z tym, że będzie bardziej brudno. Pogódź się z tym, że dzieci nie rozumieją, że pracujesz. Szczerze powiedz przełożonemu, w jakich warunkach pracujesz. Monitoruj i zapisuj czas swojej pracy i przerw. Może wcale nie jest tak źle jak myślisz i wyzbędziesz się wyrzutów sumienia.

Osobne pomieszczenie na klucz.

Dzieci zawsze chcą pomagać!

Pokazuję dzieciom z kim rozmawiam, czasami biorę je i pokazuję w kamerce, a jak jest kryzys, to wyłączam kamerę.

Niestety, ale wydzielone pomieszczenie z napisem — taty praca. Od czasu do czasu wziąć dzieci na kolana, niech pomachają do kamery, ktoś im odmacha i zadowolone idą dalej się bawić.

Na ile to możliwe, zorganizować sobie swoje osobiste biuro w odosobnionym pokoju. Najlepiej zamkniętym na klucz.

Z pewnością rozmowa jak równy z równym z dziećmi pomoże im zrozumieć, że są chwile, kiedy muszą zejść na drugi plan, poczekać i dać przestrzeń dorosłym do poważnego i bardzo odpowiedzialnego działania. TRAKTUJ DZIECI JAK PARTNERÓW, nie jak dzieci.

Rutyna. Jedna bajka, zabawa własna, twórczość, gimnastyka, kolorowanki. Jasne zasady — gdy tatuś ma słuchawki na uszach, to nie podchodź.

Tak, WhatsApp z babcią w osobnym pokoju połączone z podgłośnieniem muzyki w pomieszczeniu, w którym aktualnie się pracuje.

Zasypać dziecko zabawkami tak, żeby wzięcie każdej z nich do ręki i wyrzucenie po minucie zajęło dziecku 8 godzin! Około 480 zabawek.

Na to nie ma rady. Każdy musi dostosować do swoich warunków.

Pojawiły się też propozycje od osób, które dzieci nie mają. Dotyczyły raczej radykalnych metod unieruchamiania i wyciszania dzieci, więc nie będziemy ich udostępniać 😉 Padł wśród nich jednak pomysł, który przypadł nam do gustu i zastanawiamy się, jak wyglądałoby w praktyce jego wykonanie:

Zabawa w trupa (dziecko udaje trupa, a rodzic „patrzy” czy się nie rusza).

Co Ty na to? Czekamy na wyniki Twoich testów na domownikach na naszym profilu facebookowym Poznaj Metapack! 😉

Inne aktualności