Dużo się w AUCTANE zmienia, ale na pewno nie klimat. Rozmowa z Łukaszem na 15-lecie jego pracy

Dużo się w AUCTANE zmienia, ale na pewno nie klimat. Rozmowa z Łukaszem na 15-lecie jego pracy

Zaczynał, kiedy firma liczyła zaledwie dwudziestu kilku pracowników na stanowisku Software Engineera. Jak się odnajduje w AUCTANE dzisiaj przy dwustu osobach w firmie i w roli lidera zespołu? Przeczytaj rozmowę z Łukaszem, który obchodzi swój jubileusz i to nie byle jaki, bo 15-letni. Co go tutaj trzyma i jak rozwijał się razem z nami? Sprawdź.

Łukaszu, czym się obecnie zajmujesz w AUCTANE?

Od kilku lat jestem liderem jednego z zespołów developerskich. Zarządzam pracą tego zespołu, a moja główna praca polega na usuwaniu wszelkich przeszkód, które pojawiają się w moim teamie, aby ten mógł pracować jak najwydajniej.

Rozmawiamy dzisiaj, ponieważ obchodzisz w tym roku bardzo ładny jubileusz – 15 lat w firmie. Pamiętasz jeszcze, jak tutaj trafiłeś i jakie były początki Twojej pracy?

Kiedy zaczynałem, firma była bardzo mała, liczyła raptem dwadzieścia parę osób. To była zupełnie inna rzeczywistość, zupełnie inne czasy, wszystko wyglądało inaczej. Przed AUCTANE pracowałem na uniwersytecie, a trafiłem tutaj przez kolegę, który akurat zaczynał tu pracę. I tak od rozmowy do rozmowy stwierdziłem, że przyjdę i zobaczę, co będzie.

I zostałeś na 15 lat. Towarzysząc firmie, która rozwijała się w tym czasie bardzo dynamicznie, z pewnością dostrzegłeś, jak się zmienia, jak rośnie. Czy coś zostało takie samo, jak na początku? Są rzeczy, które się nie zmieniły?

Zdecydowanie. Są to ludzie. Jest garstka osób, które zaczynały w podobnym okresie co ja i które ciągle tu pracują. Natomiast mimo że zespół bardzo się powiększył, naprawdę ciągle czuję ten sam klimat, który panował tu na samym początku. Mam na myśli nasze wzajemne relacje. Tutaj wszyscy sobie pomagają, rozmawiają ze sobą, jest między nami współpraca.

Owszem, ludzie się zmieniają, ale widzę, że tutaj rzeczywiście wszyscy tworzymy ten niepowtarzalny klimat, który przekazujemy kolejnym osobom. Bardzo to sobie cenię i to jest chyba najbardziej stała rzecz, ta atmosfera, w jakiej tu pracujemy. Nieważne czy jest nas dwadzieścia osób czy dwieście.

Przeczytaj również: Tłumaczę język ludzki na techniczny. Rozmowa z Wojtkiem, Analitykiem Systemów w AUCTANE

To z pewnością pomaga w chwilach, kiedy firma przechodzi duże zmiany, a takich już kilka przeszedłeś w AUCTANE. Jak do nich podchodzisz? Uważasz, że wychodzą firmie na dobre?

Moje podejście jest takie, że staram się w każdej zmianie dostrzec przede wszystkim nowe możliwości i mam wrażenie, że etapy, przez które przechodziło AUCTANE, to potwierdzają. Jak mawiają – gdy są mądrzy ludzie na górze, to podejmują mądre decyzje. Myślę, że właśnie tak to wygląda tutaj.

Oczywiście zawsze potrzeba trochę czasu, żeby te zmiany się ugruntowały, żeby wszystko się ułożyło. Natomiast każda z nich daje coraz większe możliwości jeśli chodzi o codzienną pracę, o nasz rozwój i każdy z nas może z nich skorzystać. To są coraz większe możliwości szkoleniowe, coraz to nowe wyzwania, z którymi się mierzymy. Na przykład obecnie, gdy nasza praca odbywa się z ludźmi za Atlantykiem, mamy różnicę stref czasowych i musimy dostosować naszą pracę do tej nowej sytuacji. To są fascynujące wyzwania. Spotykam się też z liderami innych zespołów zagranicznych, którzy mają kompletnie inne podejście do wielu spraw. To jest niezwykle ciekawe i czasami naprawdę otwiera mi oczy. Poznanie zupełnie innej perspektywy, podejścia – to jest coś, co poszerza horyzonty i jest bardzo rozwijające.

Czyli mimo, że spędziłeś 15 lat w jednej firmie, nadal widzisz dla siebie wyzwania. Jak przebiegała Twoja kariera w AUCTANE i gdzie widzisz siebie w najbliższej przyszłości?

Zawsze miałem plany wieloletnie. Zaczynałem jako developer, czyli u samych podstaw i przez wiele lat swojej kariery dążyłem do stanowiska managerskiego, które mam teraz. Póki co, nadal widzę się na tym stanowisku, również w przyszłości. Bo mimo tego, że jestem tu już trochę, wciąż uczę się coraz więcej i są to często tak zwane umiejętności miękkie – jak wspomniane poznawanie nowych perspektyw, szacunek do innego podejścia, umiejętność słuchania drugiej osoby.

Na moim stanowisku jest naprawdę całe mnóstwo umiejętności, które można doskonalić przez lata i myślę, że przez najbliższe 15 lat nadal będę miał szerokie pole do rozwoju pod tym względem. Być może nie w tym samym zespole, bo do tej różnorodności dochodzi czasem jeszcze konieczność wejścia do innego teamu. W mojej historii pracy w AUCTANE przeszedłem już przez pięć czy sześć zespołów, więc takie zmiany też nie są mi obce.

Czy takie zmiany, jak przejście do nowego zespołu, to też coś, co postrzegasz w kategoriach rozwoju?

Tak. Mam dzięki temu okazję, by współpracować z różnymi ludźmi. Poznaję ich, wchodzę z nimi w relacje, które nie kończą się wraz z chwilą, gdy zmieniam zespół. Myślę, że warto co jakiś czas zmienić zespół właśnie po to, żeby poznać więcej osób, nawiązać z nimi relacje inne, niż te, które ma się z ludźmi, mijanymi na korytarzach. Jak mówiłem, AUCTANE cechuje to, że współpraca między pracownikami jest bardzo ścisła i wspierająca, ale zupełnie inaczej wygląda to z osobami, z którymi już się kiedyś blisko pracowało.

Przeczytaj również: Zmiany są dobre, stymulujące. O rekrutacji wewnętrznej w AUCTANE opowiada Ela z działu Customer Support

Mówisz o umiejętnościach miękkich i relacjach z ludźmi. Powiedz, czy podobne zmiany objęły również narzędzia i zagadnienia techniczne? Dużo się mówi o sztucznej inteligencji i sposobach, w jaki zmieni świat. Czy w AUCTANE już funkcjonuje? Obawiacie się jej w zespołach developerskich czy traktujecie jako sposób na poprawienie wydajności?

Tak, to bardzo modny temat obecnie, ale dla nas nie jest to taka zupełna nowość. W naszych systemach korzystamy z automatyzacji, procesów, które poprawiają naszą wydajność. Natomiast oczywiście idziemy z duchem czasu, robimy research, szukamy coraz to nowych rozwiązań. Mamy też ten komfort, że możemy poświęcać pewien czas w godzinach pracy na samodoskonalenie i w ramach tego czasu wiele osób próbuje robić nowe rzeczy, uczyć się możliwości, jakie oferuje AI.

Co do narzędzi, to pod tym względem na pewno nastąpił duży skok. Od początku pracowałem w AUCTANE nad naszym produktem, który rozwijaliśmy na rynek europejski. Obecnie rozwijamy również produkt amerykański. Jest to zupełnie inny produkt, stosujemy całkiem nowe narzędzia, więc zespół też musiał stopniowo wszystko poznać, łącznie z procedurami. Byliśmy, na przykład, przyzwyczajeni, że napiszemy fragment kodu, robimy tak zwany “deploy” na produkcję i “heja”. Tymczasem tutaj trzeba wszystko zrobić od podstaw, powoli, pracować i uczyć się jednocześnie. Wymaga to wielu szkoleń, mnóstwa spotkań z różnymi osobami, a co za tym idzie – znowu – nauki sprawnej komunikacji. Widzę, że to sprawia zespołowi naprawdę dużą frajdę, daje im takiego pozytywnego kopa, bo czują, że mogą się znowu w jakimś obszarze rozwinąć.

Znasz AUCTANE tak dobrze, że musimy zadać to pytanie. Z Twojego doświadczenia, kto najlepiej się tu odnajdzie? Jakie cechy czy umiejętności musi posiadać dana osoba, by czerpać z pracy w AUCTANE równie dużą satysfakcję, co Twój zespół?

Nie jest to może odkrywcze, ale na pewno odnajdą się tu ludzie, którzy są odważni. Musimy iść cały czas do przodu i lęki czy obawy nie mogą nas hamować. Jak wspominałem, ludzie tutaj pomagają sobie nawzajem, więc jeśli ktoś ma odwagę, żeby spróbować czegoś nowego, pójść w określonym kierunku, na pewno otrzyma ku temu wsparcie.

Powiedziałbym natomiast, że do tego typu pracy nie nadają się zazwyczaj osoby, które próbują zbyt wiele robić samemu, po cichu, byle tylko nie przyznać się kierownikowi, że sobie z czymś nie radzą. Trzeba pamiętać i to jest piękna rzecz, że nasi kierownicy i liderzy są od tego właśnie, żeby zespołom pomagać. Im bardziej otwarcie ich o to poprosisz, tym lepiej dla Ciebie i Twojego rozwoju. Zamykając się w sobie ze swoimi problemami, nie dajesz sobie pomóc i nie dajesz sobie tej możliwości, by się rozwijać.

Łukaszu, dziękujemy za rozmowę i za ostatnie 15 wspólnych lat. Powinniśmy Ci życzyć po tym wszystkim, co powiedziałeś, niekończących się możliwości rozwoju, a od siebie dodamy – dużo satysfakcji z tego, co robisz. Dziękujemy.

Dziękuję również.

Inne aktualności