
Analitycy stoją na pierwszej linii frontu. Historia Macieja

Na co dzień przesiewa ogrom informacji niczym najsprawniejsze sito murarskie. W pracy ceni sobie ciszę i spokój, jakie zapewnia mu praca zdalna. Jak trafił do AUCTANE i dlaczego wiąże z nami swoją przyszłość? Poznaj historię Macieja, naszego analityka wymagań, który jest z nami już 3 rok.
Macieju, za co jesteś odpowiedzialny w AUCTANE?
Jestem analitykiem wymagań, czyli mówiąc językiem zawodowym – jestem Requirements Analyst. To stanowisko wiąże się z procesem integracji naszej platformy z kurierami. Zajmujemy się wymogami, które pozwalają na to, żeby taką integrację przeprowadzić sprawnie i szybko. Obecnie jestem odpowiedzialny za kilka grup kurierskich, m.in.: GLS, Inpost. Mijają już dwa i pół roku, odkąd jestem w firmie, cały czas w tym samym dziale. Jest mi tu dobrze, więc liczę, że jeszcze trochę tu zostanę.
Co skłoniło Cię te 2,5 roku temu, żeby do nas dołączyć? Zajmowałeś się podobnymi zadaniami na swoim poprzednim stanowisku?
Wcześniej byłem analitykiem, ale moje zadania były inne. Byłem odpowiedzialny za pranie brudnych pieniędzy. Sam ich nie prałem oczywiście, ale przeciwdziałałem. Podobnie jak w AUCTANE zajmowałem się też onboardingiem klientów, też od strony analitycznej, ale nie aż tak technicznie, jak odbywa się to w AUCTANE. Gdybym miał to porównać, to powiedziałbym, że to tak jakby z UZ przenieść się na MIT. Z całym oczywiście szacunkiem dla UZ-etu, który kończyłem i który jest świetną uczelnią. Ale jednak poziom zupełnie inny.
Czy oprócz tego, nazwijmy to, „skoku technologicznego”, coś jeszcze zaskoczyło Cię podczas pierwszych dni w AUCTANE?
Zdecydowanie COVID, a w zasadzie lockdown. Po miesiącu pracy w biurze musiałem przejść na pracę zdalną. Mówili wtedy, że home office może potrwać nawet pół roku ze względu na sytuację covidową i pamiętam, że nie chciałem w to wierzyć. Myślałem, że po 2-3 miesiącach wrócimy. Tymczasem minęło już 2,5 roku, a ja nadal siedzę na home office. Tak że to było największym zaskoczeniem.
Praca zdalna okazała się tak dobrze zorganizowana, że wprowadziliśmy hybrydowy tryb pracy na stałe. Powiedz, po tym czasie, który spędziłeś w domu, bliżej Ci do home office czy jednak do pracy w biurze?
W tej chwili bardzo cenię sobie pracę w domu, chociaż jak mówiłem, na początku było to nie do pomyślenia. Mam ciszę, spokój, dobrze mi się pracuje w moim domowym otoczeniu. Przeorganizowałem sobie życie w mieszkaniu i przyzwyczaiłem się do takiego trybu. Nie zrezygnowaliśmy całkowicie z pracy biurowej, bo jako zespół organizujemy sobie spotkania w siedzibie AUCTANE raz na dwa tygodnie.
Spokój i cisza to zdecydowanie plusy pracy w domu. Czy pojawiają się jakieś trudności, na przykład związane z komunikacją?
Nie miałem takich trudności, bo korzystamy z kanałów komunikacyjnych. Jesteśmy w stałym kontakcie, więc to nie jest problem. Dla mnie tych plusów pracy zdalnej jest po prostu więcej. Mniej rzeczy rozprasza, nie muszę tracić czasu na dojazdy do pracy, dzięki czemu mam dodatkowy czas na swoje hobby czy po prostu przyjemności, z których musiałbym zrezygnować albo ograniczyć, dojeżdżając codziennie do biura.
Wspomniałeś o swoim zespole – jaki tworzycie team? Czym się zajmujecie i jakie stoją przed Wami wyzwania?
Jest nas około 12 osób. Wyzwań jest sporo i wiążą się przede wszystkim z odpowiedzialnością, jaką na siebie bierzemy. Jesteśmy takim frontowym teamem, który jest na pierwszej linii frontu, jeśli chodzi o zapytania kurierów w naszą stronę. Nasze zadanie polega na tym, żeby z tych wszystkich informacji, jakie dostajemy, wyłuskać te najistotniejsze. Jak przez takie sito murarskie musimy przesiewać to, co jest potrzebne i to, co nie jest. Uważam, że to jest ważne i odpowiedzialne zadanie. Zresztą każdy z nas i każdy z teamów jest ważnym trybem w całej tej machinie.
Powiedziałeś na początku, że chciałbyś zostać w swoim zespole i na swoim stanowisku, jak najdłużej. Co sprawia, że tak dobrze się czujesz w swojej roli?
Obowiązki są ciekawe, a do tego jest to taki rodzaj pracy, że nie jest ona powtarzalna. W poprzedniej pracy cały czas praktycznie było to samo i z czasem poczułem, że przestałem się rozwijać. Tutaj non stop coś się zmienia, nie można się nudzić, trzeba nad tymi zmianami nadążać. Dlatego na ten moment to, co ja sobie zakładam, to nadal tu być, rozwijać się, stawać się lepszym pracownikiem i poszerzać swoją wiedzę. Na tym się skupiam.
To powiedz nam na koniec, co Twoim zdaniem wyróżnia AUCTANE jako pracodawcę.
Chyba ludzie, którzy tworzą tę firmę. Oni są tą wartością dodaną. Tutaj każdy mnie ciągnie, każdemu zależy, żebym się rozwijał. Czuję, że chcą dla mnie dobrze. To takie mało polskie zachowanie, bardziej zachodnie, amerykańskie. Bardzo to cenię i myślę, że odnajdzie się tutaj każdy, kto myśli podobnie.